Były brytyjski parlamentarzysta ujawnił, że podejście Zjednoczonego Królestwa w zakresie prawa nie zmniejszy szkód wyrządzanych przez Grok. Stało się to po tym, jak brytyjscy ministrowie odpowiedzieli na krytykę wobec Grok, chatbota sztucznej inteligencji stworzonego przez Elona Muska, przyspieszając uchwalenie przepisów zakazujących generowania intymnych obrazów bez zgody.
Według byłego parlamentarzysty, kraj stosuje podejście „co wyskoczy, to uderzamy” w regulowaniu dużych firm technologicznych. Chociaż poparcie dla ustawy wzrosło, eksperci ostrzegają, że zmiany mogą nie wystarczyć, by ograniczyć szkody powodowane przez generatywne chatboty AI. „Wygląda na to, że jesteśmy w tyle, bo tak jest,” mówi Harriet Harman, była wiceprzewodnicząca Partii Pracy. „I wygląda na to, że gonimy, żeby nadrobić zaległości, bo tak jest. I wygląda na to, że mamy rozproszoną strategię, bo tak jest.”
Były parlamentarzysta twierdzi, że Wielka Brytania jest w tyle za regulacjami AI
Według byłego parlamentarzysty, dotyczy to również braku jasności w kraju co do tego, jak prawo powinno definiować „intymne” obrazy. Chociaż w USA ustawodawcy opisali to jako przedstawianie nagości lub bielizny, posłowie i ministrowie twierdzą, że tworzenie niekonsensualnych obrazów kobiet i dzieci w bikini i mokrych koszulkach za pomocą Grok pokazuje poważną słabość tego podejścia.
Minister ds. technologii Liz Kendall zauważyła również, że prawo jest skierowane przeciwko aplikacjom do „nudification” i może nawet nie dotyczyć Grok. Według Clare McGlynn, profesor prawa na Uniwersytecie w Durham, zakaz „nudification” nie jest rozwiązaniem problemu generowania seksualnych obrazów przez Grok, zauważając, że nie będzie on nawet obejmował tego chatbota. Przestępstwo to ma dotyczyć tylko aplikacji opracowanych do tworzenia niekonsensualnych intymnych obrazów.
Z drugiej strony, Grok jest postrzegany jako uniwersalny model sztucznej inteligencji zdolny do przewidywania obrazów, tekstu i kodu, dlatego najprawdopodobniej nie podlegałby pod zakres prawa. W liście do posłanki Partii Pracy Chi Onwurah, Kendall wspomniała, że Grok może nie być objęty nowymi przepisami. Wspomniała, że podczas analizy zidentyfikowano, że nie wszystkie chatboty są objęte zakresem prawa. Zaznaczyła jednak, że urzędnicy zostali zobowiązani do dalszego zbadania tej kwestii, aby zlikwidować lukę.
Eksperci ostrzegają przed ryzykiem chatbotów AI
W zeszłą środę X wydał oświadczenie, w którym poinformował, że zablokuje geograficznie możliwość generowania przez użytkowników obrazów prawdziwych osób w skąpych strojach, takich jak bikini, bielizna i podobne ubrania, na obszarach, gdzie jest to obecnie nielegalne. Pozostaje pytanie, czy podobne obrazy nadal będzie można generować za pomocą samodzielnej aplikacji Grok lub strony internetowej. xAI, firma macierzysta Grok, nie ujawniła, czy tak będzie, ani czy egzekwowanie przepisów obejmie te obszary.
Dyskusja toczy się w obliczu rosnących obaw dotyczących przemocy wobec kobiet i dziewcząt (VAWG) dokonywanej za pomocą technologii. Raporty wskazują, że około jedno na dziesięć zarejestrowanych przestępstw związanych z VAWG ma już element cyfrowy, co zdaniem ekspertów znacząco zaniża rzeczywą skalę zjawiska. Młodsze osoby są bardziej narażone na ryzyko, ponieważ spędzają więcej czasu online. Według działaczy sztuczna inteligencja może przyspieszać występowanie szkód.
Grupa ta wspomniała również, że AI umożliwia generowanie i rozpowszechnianie nadużyć na większą skalę. Tymczasem eksperci ostrzegają, że w przyszłości prawdopodobnie pojawią się kolejne kontrowersje związane z chatbotami AI. Michael Birtwistle, dyrektor ds. badań w Ada Lovelace Institute, instytucie badawczym AI, zauważył, że przyszłe punkty zapalne mogą obejmować przypadki, gdy dzieci będą celem seksualnych interakcji ze strony chatbotów lub gdy asystenci AI będą udzielać użytkownikom wątpliwych porad zdrowotnych lub finansowych.
Najbystrzejsze umysły kryptowalutowe już czytają nasz newsletter. Chcesz do nich dołączyć? Zapisz się.
