- Wenezuela przenosi płatności za ropę na USDT w obliczu sankcji, podczas gdy stablecoiny zyskują dominację.
- Nieformalne rynki kryptowalut gwałtownie rosną, gdy obywatele poszukują szybkich transferów i stabilnej wartości.
- Słaba kontrola pozostawia luki, które budzą globalne obawy dotyczące cyfrowych przepływów rozliczeń za ropę.
Zależność Wenezueli od kryptowalut przesunęła się z marginesu do rdzenia jej gospodarki. Raport Wall Street Journal szczegółowo opisuje, jak kraj ten coraz częściej wykorzystuje USDT firmy Tether, aby utrzymać eksport ropy pomimo sankcji USA. To, co zaczęło się jako alternatywne narzędzie płatnicze, stało się centralną warstwą rozliczeniową dla sprzedaży ropy i ratunkiem dla codziennego handlu.
Zależność od tego instrumentu pojawiła się, gdy powiązania bankowe kraju załamały się pod wpływem restrykcji USA. Konwencjonalne kanały płatnicze zawęziły się niemal z dnia na dzień, pozostawiając PDVSA, państwową spółkę naftową, bez praktycznego sposobu na zbieranie przychodów w dolarach. Jednak reakcja była szybka.
Handlowcy zaczęli rozliczać transakcje w USDT, przesyłając środki bezpośrednio do portfeli kontrolowanych przez państwo lub kierując gotówkę przez pośredników, którzy zamieniali ją przed transferem. Szacunki rynkowe wskazują, że nawet 80% dochodów kraju z ropy jest obecnie pozyskiwane w ten sposób, co podkreśla tempo, w jakim tokeny o stabilnej wartości zastąpiły tradycyjne kanały finansowe.
Sprzedaż ropy przenosi się na cyfrowe kanały
Zmiana ta ma wymiar nie tylko techniczny. Oznacza fundamentalne przestawienie sposobu, w jaki Wenezuela uczestniczy w globalnym handlu. Płatności, które kiedyś przechodziły przez banki korespondencyjne i działy zgodności, teraz podróżują przez sieci blockchain w ciągu kilku minut. Dla PDVSA oznacza to mniejsze narażenie na zablokowane banki i opóźnione przelewy.
Dla obserwatorów z zewnątrz pojawia się pytanie, czy cyfrowe tokeny nie stały się przypadkowo zaworem bezpieczeństwa dla gospodarek objętych sankcjami. Warto zauważyć, że Tether, firma stojąca za USDT, utrzymuje, że przestrzega międzynarodowych przepisów i zamraża konta po otrzymaniu ważnych żądań od organów ścigania.
Urzędnicy zaznajomieni ze sprawą twierdzą, że firma regularnie współpracuje przy dochodzeniach, w tym z Office of Foreign Assets Control, dotyczących jurysdykcji objętych sankcjami. Mimo to szybkość i globalny zasięg tych tokenów przyciągnęły wzmożoną uwagę regulatorów, którzy obawiają się precedensu, jaki to wyznacza.
Nieformalne rynki kryptowalut wypełniają luki finansowe
Poza rynkiem ropy sytuacja w środku kraju wygląda inaczej. Lata inflacji i kontroli walutowej zmusiły zwykłych obywateli do poszukiwania pieniędzy, które nie tracą wartości, a stablecoiny wypełniły tę lukę. Platformy peer-to-peer, często z minimalną weryfikacją tożsamości, stały się dominującym kanałem codziennych transferów.
Konta bankowe stały się niewiarygodne, gotówka szybko traciła wartość, a przechowywanie dolarów w gotówce było trudne i ryzykowne. Z drugiej strony cyfrowe dolary oferowały szybkość i stabilność, nawet jeśli platformy je obsługujące działały w szarej strefie prawnej.
Kontrola słabnie wraz ze wzrostem użycia
Tymczasem krajowy regulator, SUNACRIP, miał trudności z nadążeniem za rozwojem sytuacji. Po skandalach i wewnętrznych czystkach stracił większość swojej władzy. Jego najbardziej ambitny projekt, Petro, promowany jako narodowy token zabezpieczony surowcami, został porzucony w 2024 roku po latach kontrowersji i braku zaufania społecznego.
Wraz z tą porażką większość aktywności przeniosła się na nieformalne rynki i hybrydowe platformy. Najnowsze ustalenia TRM podkreślają, gdzie te luki są najbardziej znaczące: rozliczenia dokonywane niemal bez weryfikacji, transgraniczne kanały z udziałem krótkotrwałych portfeli oraz szybkie przemieszczanie środków między kilkoma blockchainami.
Te schematy przypominają te same struktury, które widziano w przeszłości w sieciach unikania sankcji związanych z ropą, przemycie i operacjach żeglugowych mających na celu ominięcie globalnego systemu dolara.
Powiązane: Indie zaostrzają nadzór nad kryptowalutami, aby zablokować nielegalne przepływy pieniędzy
Rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa
Napięcia pomiędzy Waszyngtonem a Caracas tylko nasiliły kontrolę. Ostatnie przejęcia tankowców powiązanych z operacjami objętymi sankcjami, w połączeniu z presją polityczną ze strony amerykańskich decydentów, postawiły te cyfrowe transfery w centrum uwagi. Analitycy twierdzą, że pytanie nie brzmi już, czy stablecoiny są osadzone w gospodarce Wenezueli; bez wątpienia są, ale jak społeczność międzynarodowa powinna dostosować się do tej nowej rzeczywistości.
TRM wskazuje trzy siły, które prawdopodobnie zdefiniują następny rozdział w historii kraju: utrzymująca się dewaluacja wzmacniająca popyt na cyfrowe dolary; niejasne regulacje utrzymujące dominację sektora nieformalnego; oraz cichy rozwój platform powiązanych z państwem, które mogą dać władzom większą widoczność, przyciągając jednocześnie większą uwagę zagranicznych organów ścigania.
Razem te czynniki pokazują, jak stablecoiny stały się teraz centralnym elementem gospodarki objętej sankcjami – wspierając handel, zapewniając gospodarstwom domowym finansową kotwicę i przekształcając granice międzynarodowych kampanii nacisku w sposób, który decydenci dopiero zaczynają rozumieć.



