Wyniki finansowe dużych banków wyglądały na mocne — ale Wall Street wciąż naciskał na „sprzedaż”: nawet Citi nie uniknęło pułapki
Pierwsza fala wyników czterech głównych amerykańskich banków pieniężnych przyniosła jasny przekaz: fundamenty pozostają solidne, ale akcje zachowują się tak, jakby inwestorzy już zrealizowali zyski. JPMorgan,
, , oraz wszyscy przedstawili wyniki, które generalnie potwierdzają narrację o odporności konsumentów, stabilnych bilansach oraz zdrowszym tle rynków kapitałowych. Jednak reakcja rynku była wyraźnie negatywna, zgodnie z zasadą „sprzedaj fakty”, co odzwierciedla, jak wysokie były oczekiwania po mocnym 2025 roku w tym sektorze. W całej grupie przychody oraz dochód odsetkowy netto utrzymały się lepiej niż się obawiano, trendy wzrostu kredytów pozostały konstruktywne, a jakość kredytów była pod kontrolą — ale to nie wystarczyło, by wywołać trwały wzrost cen akcji.Citigroup początkowo wydawał się być wyjątkiem, który mógł uniknąć „sprzedaży po wynikach” dotykającej duże banki w tym sezonie raportowym, a akcje rosły przed otwarciem rynku po lepszych od przewidywanych wynikach oraz optymistycznych prognozach na 2026 rok. Jednak ten optymizm szybko osłabł po rozpoczęciu handlu w USA. Ostatecznie Citi dołączył do reszty grupy banków pieniężnych, a kurs akcji spadł niemal o 4%, gdy inwestorzy powrócili do realizacji zysków po silnym 2025 roku w sektorze. To odwrócenie sugeruje, że rynkowa poprzeczka nie polega jedynie na pobiciu prognoz — chodzi o dostarczenie wyników wystarczająco silnych, by uzasadnić dotychczasowe wzrosty wycen banków, a nawet „lepsze” raporty mają trudności z pokonaniem tej bariery.
Pod względem przychodów grupa osiągnęła stosunkowo wąski zakres wyników, ale kluczowe były nie same liczby, a to, kto je pobił lub nie.
ponownie odnotował największą bazę przychodową, z przychodami za Q4 na poziomie 45,8 mld USD, przewyższając oczekiwania blisko 44,7 mld USD i potwierdzając swoją pozycję najbardziej zdywersyfikowanego źródła zysków w sektorze. Bank of America przedstawił jeden z czystszych wyników „core banking”, z przychodami wyższymi o 7% r/r do ok. 28,4 mld USD (28,5 mld USD FTE), pokonując konsensus i pokazując szeroką dynamikę w całej organizacji. Wells Fargo był największym rozczarowaniem pod względem przychodów nagłówkowych, osiągając 21,29 mld USD wobec oczekiwanych 21,65 mld USD, co stało się najłatwiejszym pretekstem dla rynku do wyprzedaży akcji, mimo że faktyczna rentowność była lepsza niż sugerował nagłówek. Skorygowane przychody Citigroup w wysokości 21,0 mld USD nieznacznie przekroczyły oczekiwania, ale ważniejszy był fakt, że przychody wzrosły o 8% r/r po wyłączeniu strat związanych z Rosją, co podkreśla, że dynamika poprawia się w kilku segmentach działalności, a nie jest skoncentrowana w jednym obszarze.Trendy dochodu odsetkowego netto były ogólnie konstruktywne i pokazały, że „przedłużający się okres wysokich stóp” nie zniszczył potencjału zysków. Bank of America wyróżnił się wzrostem NII o 10% r/r do 15,8 mld USD (15,9 mld USD FTE), wspieranym przez przeszacowanie aktywów o stałym oprocentowaniu, wyższe salda depozytów i kredytów oraz mocną aktywność na rynkach globalnych. JPMorgan również wykazał solidny NII, wzrost o 7% r/r do 25,1 mld USD, a NII bez segmentu Markets wzrosło o 4% do 23,9 mld USD, co odzwierciedla stały wzrost bilansu równoważący niższe stopy i spadek marż. NII Wells Fargo na poziomie 12,33 mld USD było nieco poniżej oczekiwań, mała pomyłka, która nabrała dużego znaczenia, biorąc pod uwagę, jak mocno w tym sezonie rynek nagradza „czyste wyniki”. Prognoza NII Citi była głównym punktem zainteresowania inwestorów, z wytycznymi na wzrost NII bez Markets o 5–6% w 2026 roku — to stabilizujący sygnał, gdy zarząd dąży do modelu o wyższej stopie zwrotu.
Wzrost kredytów był jednym z najważniejszych ogólnych tematów w grupie i potwierdza, że popyt pozostaje nienaruszony mimo wciąż niestabilnego otoczenia stóp procentowych. Średnie kredyty JPMorgan wzrosły o 9% r/r i 3% kwartał do kwartału, co jest silnym wskaźnikiem utrzymującej się dynamiki bilansu. Średnie kredyty i leasingi Bank of America wzrosły o 8% przy wzroście w każdym segmencie, wspierając tezę, że zarówno popyt konsumencki, jak i komercyjny na kredyty utrzymuje się. Wells Fargo odnotował średni wzrost kredytów o 5% r/r, napędzany przez segmenty komercyjne i przemysłowe, motoryzację oraz karty kredytowe, podczas gdy kredyty komercyjne i hipoteczne nadal się zmniejszały. Wzrost kredytów Citi był jednym z bardziej pozytywnych akcentów — na koniec okresu kredyty wzrosły o 8%, a średnie kredyty o 7%, napędzane przez Markets, US Personal Banking i Services — to ważne, bo sugeruje, że restrukturyzacja Citi nie odbywa się kosztem wzrostu tam, gdzie to kluczowe.
Rynki kapitałowe i przychody z handlu były zdecydowanie najsilniejszymi pozytywami w całej grupie i można je uznać za najczystszy sygnał makro z tej rundy wyników. Przychody z Markets JPMorgan wzrosły o 17% r/r do 8,2 mld USD, przy czym zarówno handel FICC, jak i akcjami przekroczył oczekiwania, potwierdzając silną aktywność klientów i zapotrzebowanie na finansowanie. Bank of America podtrzymał własną passę wzrostów, z przychodami z handlu i sprzedaży wyższymi o 10% r/r do 4,5 mld USD, napędzanymi przez 23% wzrost przychodów z akcji do 2,0 mld USD — to solidny wynik, zgodny z poprawiającym się nastrojem rynkowym i większym zaangażowaniem inwestorów. Wyniki Citi w segmencie Markets były stabilne, przy czym przychody z handlu FICC na poziomie 3,46 mld USD przewyższyły oczekiwania, co pomogło zrównoważyć trudniejsze porównania i wzmocniło pozycję instytucjonalną banku. Przychody z Markets Wells Fargo wzrosły o 7% w ramach Corporate and Investment Banking, ale pozostają mniej centralne dla ogólnego modelu WFC niż dla
, BAC czy . Wniosek jest jednak spójny: siła rynków kapitałowych jest pozytywnym wiatrem w żagle na wejście w 2026 rok i stanowi istotną przeciwwagę dla presji na marże, które pojawiają się, gdy stopy spadają.Rentowność i trendy na poziomie zysków netto podzieliły grupę na dwie kategorie: „dominujące podmioty skali” oraz „poprawiający się, ale nadal muszą to udowodnić”. JPMorgan osiągnął EPS na poziomie 4,63 USD przy zysku netto 13,0 mld USD, a zarząd zauważył, że zysk netto wyniósłby 14,7 mld USD po wyłączeniu istotnego jednorazowego zdarzenia, co podkreśla, jak silny pozostaje potencjał zysków. Bank of America osiągnął EPS 0,98 USD wobec oczekiwanych 0,96 USD, a zysk netto wzrósł do 7,6 mld USD, pokazując skuteczną realizację strategii, nawet jeśli kurs akcji spadał. Wells Fargo nie osiągnął oczekiwanego EPS na poziomie 1,62 USD, ale wynik skorygowany 1,76 USD pobił prognozy po wyłączeniu odpraw, przez co wyprzedaż akcji wydaje się bardziej wynikiem zarządzania oczekiwaniami niż realnego pogorszenia. Citi osiągnął skorygowany EPS 1,81 USD wobec oczekiwanych 1,67 USD, ale oficjalny wynik był zniekształcony przez stratę związaną z Rosją — rynek mniej skupiał się na tym jednorazowym koszcie, a bardziej na tym, czy główny trend zysków Citi jest już wystarczająco trwały, by uzasadnić zmianę wyceny.
Jakość kredytów była generalnie stabilna, a różnice pomiędzy bankami wynikały bardziej ze struktury portfela niż ogólnego poziomu stresu. Odpisy z tytułu strat kredytowych Bank of America pozostały na poziomie 1,3 mld USD i spadły r/r, a odpisy netto zmniejszyły się zarówno r/r, jak i kw/kw. Co ważne, wskaźniki kart kredytowych się poprawiły, a odpisy z tytułu kart kredytowych spadły do 3,40% wobec 3,79% rok wcześniej, nawet mimo sezonowego wzrostu przeterminowań. Trendy kredytowe Wells Fargo były również stabilne — odpisy netto spadły do 1,0 mld USD, a roczna stopa strat wyniosła 0,43%, choć zarząd odnotował wyższe odpisy w segmencie kart, motoryzacji i części nieruchomości komercyjnych oraz niewielki wzrost aktywów niepracujących. Koszty kredytowe Citi pozostały wysokie z powodu kart w USA, a inwestorzy zwrócili uwagę na wyższy poziom kredytów niepracujących wynikający z indywidualnych spadków ratingów korporacyjnych oraz pewnych problemów konsumenckich związanych z hipotekami dotkniętymi pożarami. Rezerwy JPMorgan były zaburzone przez 2,2 mld USD rezerwy kredytowej powiązanej z zobowiązaniem zakupu Apple Card, co według zarządu obniżyło EPS o ok. 0,60 USD — to istotny czynnik zniekształcający porównania r/r.
Koszty i dźwignia operacyjna były kolejnym kluczowym wyróżnikiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę agresywne inwestycje banków w technologię, compliance i talenty. Koszty nieodsetkowe Bank of America wzrosły o 4% r/r do 17,4 mld USD, głównie z powodu premii, wydatków na technologię i kosztów sądowych, jednak bank osiągnął dodatnią dźwignię operacyjną oraz poprawił wskaźnik efektywności do 61%. Koszty Citi wzrosły o 6% do 13,8 mld USD, ale zarząd podkreślił dodatnią dźwignię operacyjną we wszystkich pięciu liniach biznesowych i potwierdził cele na wskaźnik efektywności ~60% oraz RoTCE 10–11% w 2026 roku. Koszty Wells Fargo spadły o 1% r/r w Q4, lecz prognoza kosztów na 2026 rok na poziomie ok. 55,7 mld USD wskazuje na reinwestycje w rozwój i technologie, a nie tylko cięcie kosztów. Koszty JPMorgan wzrosły o 5% r/r do 24,0 mld USD, zgodnie ze swoją długoterminową strategią inwestowania w utrzymanie dominacji, przy jednoczesnym potwierdzeniu oczekiwań kosztowych na 2026 rok blisko 105 mld USD.
Kto więc wypadł najlepiej na tle konkurencji? Fundamentalnie, JPMorgan pozostaje najbardziej kompletną franczyzą, łącząc skalę, trwałość NII, elitarną realizację na rynkach oraz silne źródła opłat, takie jak Payments i zarządzanie aktywami. Bank of America przedstawił prawdopodobnie najczystszy kwartał pod względem narzędzi „core banking + markets”, z silnym wzrostem NII, stabilnymi kredytami oraz mocnym handlem akcjami — nawet jeśli kurs akcji tego nie odzwierciedlił. Raport Citi wyglądał na najlepszą „historię zmiany” w grupie, z realnym wzrostem przychodów w Services i Banking oraz klarownymi celami na 2026 rok, ale odwrócenie kursu akcji pokazało, że inwestorzy nie są gotowi płacić więcej bez trwałego potwierdzenia trendu. Wells Fargo wykazał solidną realizację operacyjną, ale został ukarany za pomyłki w przychodach i NII, a w tym otoczeniu nawet drobne rozczarowania są traktowane jak poważne błędy.
Późnopopołudniowa wyprzedaż Citi była najczytelniejszym sygnałem, że nie jest to historia jednego banku — to kwestia pozycjonowania sektora, gdzie inwestorzy wykorzystują siłę wyników jako okazję do redukcji ryzyka, a nie do pogoni za dalszymi wzrostami. Ogólny wniosek jest taki, że fundamenty banków pieniężnych wciąż wyglądają zdrowo na wejście w 2026 rok, zwłaszcza przy stabilizujących się rynkach kapitałowych i utrzymujących się pozytywnych trendach wzrostu kredytów. Jednak po imponującym 2025 roku rynek wymaga perfekcji — i nawet mocne wyniki są wyprzedawane, jeśli nie dają wyraźnego powodu do rewaloryzacji powyżej już wysokich oczekiwań.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Weekendowa podróż Bitcoin wywołuje nowe trendy rynkowe


Solana DEX Jupiter wprowadza JupUSD, zwracając natywny zysk ze skarbu użytkownikom
