Trump proponuje zakazanie Wall Street inwestowania w domy jednorodzinne, ale specjaliści nie są pewni, czy miałoby to znaczący wpływ.
Trump proponuje zakaz instytucjonalnych zakupów domów jednorodzinnych
Były prezydent Donald Trump ogłosił zamiar zakazania dużym firmom inwestycyjnym nabywania kolejnych domów jednorodzinnych — propozycja ta zyskała poparcie obu głównych partii politycznych i spotyka się z uznaniem wielu Amerykanów.
„Domy są dla ludzi, nie dla korporacji” — napisał Trump w środę na Truth Social. To oświadczenie wywołało gwałtowny spadek cen akcji największych inwestorów na rynku nieruchomości, takich jak Blackstone, a także firm Invitation Homes i American Homes 4 Rent, które zarządzają rozległymi portfelami wynajmowanych nieruchomości.
Jednak wielu ekspertów ds. mieszkalnictwa twierdzi, że ten środek raczej nie rozwiąże w znaczący sposób trwającego kryzysu dostępności mieszkań.
Według Daryla Fairweathera, głównego ekonomisty Redfin, zwiększenie budowy nowych domów — szczególnie o większej gęstości zabudowy w atrakcyjnych lokalizacjach — byłoby skuteczniejsze w zapewnieniu przystępnych cen mieszkań niż ograniczanie własności instytucjonalnej.
„Główną przyczyną rosnących kosztów mieszkań jest brak dostępnych domów” — wyjaśnił Fairweather. „To właśnie ta rzadkość przyciąga inwestorów, którzy dostrzegają ograniczoną podaż.”
Inwestorzy instytucjonalni: niewielki udział w rynku
Duzi właściciele nieruchomości — zazwyczaj ci posiadający ponad 1000 nieruchomości — spotykają się z krytyką od czasu kryzysu finansowego, gdy zaczęli kupować domy w trudnej sytuacji, remontować je i wynajmować. Krytycy twierdzą, że takie praktyki podnoszą czynsze i ceny domów poprzez zmniejszenie liczby dostępnych dla indywidualnych nabywców domów, a także zarzucają korporacyjnym właścicielom szybkie eksmisje najemców i powolne reagowanie na problemy z utrzymaniem nieruchomości.
Mimo ich widoczności, inwestorzy instytucjonalni stanowią jedynie niewielką część sektora mieszkaniowego. Największe firmy łącznie posiadają około 80 000 domów, co odpowiada około 3,4% wszystkich nieruchomości na wynajem w USA. Właściciele posiadający portfele obejmujące 100 lub więcej domów odpowiadają za mniej niż 1% wszystkich zakupów nieruchomości, według John Burns Research and Consulting.

Zapisz się do cotygodniowego newslettera Mind Your Money
Subskrybując, akceptujesz Warunki oraz Politykę Prywatności Yahoo.
„Inwestorzy instytucjonalni przyciągają dużo uwagi” — zauważył Rick Palacios Jr., dyrektor ds. badań w John Burns. „Ale gdy spojrzeć na faktyczne liczby, widać, że branża ta jest niewielkim celem.”
Większość nieruchomości na wynajem jest nadal własnością drobnych, tzw. inwestorów „mom-and-pop”, posiadających mniej niż dziesięć domów. Ci indywidualni właściciele pozostają aktywni, odpowiadając za około 14% zakupów domów w trzecim kwartale 2025 roku, według Cotality. Dla porównania, najwięksi inwestorzy byli odpowiedzialni za zaledwie 2,5% transakcji w tym okresie.
Niemniej jednak wpływ korporacyjnych właścicieli nieruchomości różni się w zależności od regionu. Więksi inwestorzy skupili swoje działania na szybko rozwijających się miastach na południowym wschodzie. Z raportu Government Accountability Office wynika, że w 2022 roku główni inwestorzy kontrolowali 25% wynajmowanych domów jednorodzinnych w Atlancie, 21% w Jacksonville na Florydzie i 18% w Raleigh w Karolinie Północnej.
Złożone skutki inwestycji instytucjonalnych
Selma Hepp, główny ekonomista w Cotality, podkreśla, że tendencja Wall Street do kupowania domów w rozwijających się regionach o silnym rynku pracy utrudnia dokładne określenie ich wpływu na poziom czynszów.
„Badania są dalekie od jednoznacznych” — mówi Hepp. „Zazwyczaj czynsze najpierw rosną w obszarach o dużym popycie, co przyciąga inwestorów instytucjonalnych i innych — a nie odwrotnie.”
Joshua Coven, profesor nieruchomości na Zicklin School of Business na Baruch College, badał wpływ inwestorów instytucjonalnych na rynek mieszkaniowy. Jego badania wskazują, że duzi właściciele nieruchomości mogą przyczynić się do obniżenia czynszów poprzez zwiększenie podaży mieszkań na wynajem. Jednak polityki ograniczające działalność tych inwestorów lub limitujące wzrost czynszów mogą zmniejszyć dostępność wynajmu i podnieść czynsze.
Z drugiej strony Coven stwierdził również, że gdy duzi inwestorzy kupują domy, zmniejszają liczbę nieruchomości dostępnych dla indywidualnych nabywców, przyczyniając się do około 20% wzrostu cen na najbardziej aktywnych rynkach.
„To utrudnia ludziom zostanie właścicielami domów, ponieważ ceny rosną i jest mniej domów na sprzedaż” — wyjaśnił Coven. „Jednocześnie te domy trafiają na rynek najmu, co zwiększa podaż mieszkań na wynajem.”
Claire Boston jest starszą reporterką Yahoo Finance, specjalizującą się w mieszkalnictwie, kredytach hipotecznych i ubezpieczeniach domów.
Zapisz się do newslettera Mind Your Money
Znajdź najnowsze wiadomości dotyczące finansów osobistych, w tym porady dotyczące inwestowania, zarządzania długiem, zakupu domu, emerytury i nie tylko
Pozostań na bieżąco z najnowszymi wiadomościami finansowymi i biznesowymi od Yahoo Finance
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać

SpaceX otrzymuje zgodę od FCC na wystrzelenie dodatkowych 7 500 satelitów Starlink
Ranger ICO zebrał 86 mln USD na Solana, znacznie przekraczając cel 6 mln USD
